sobota, 14 grudnia 2019

Jak można zarabiać

Jak można zarabiać


Autor: Coopernik


Zarabianie w internecie i tradycyjny marketing sieciowy. Porównanie tradycyjnego biznesu sieciowego z biznesem przez internet . Czy każdy może zarabiać w ten sposób.


To jest pytanie wszystkich początkujących, jak i ile można zarobić. Pytanie łatwe, odpowiedź już nie taka łatwa. Na to czy w PP da się zarobić składa się wiele czynników, które musisz uwzględnić decydując się na podjęcie współpracy, z konkretnym PP.

Obecnie istnieje w kraju wiele (kilkadziesiąt), programów tego typu współpracy, oferują one formy tradycyjnego MLM, oraz nowoczesnego korzystającego ze wsparcia internetu, nie łatwo ocenić które formy są lepsze. Zależy to w dużej mierze od samego zainteresowanego .

W tradycyjnym MLM, musimy budować tzw. ciepły rynek, który jest w zasadzie oparty na naszych bliskich kontaktach, jednak tylko nielicznym udaje się zbudować taki model. Związane jest to z niechęcią, z jaką podchodzą do naszych pomysłów, nasi znajomi czy rodzina.

Jest też coś takiego jak "powielanie", czyli dokładne kopiowanie sposobu działania lidera, jednak nie każdy zainteresowany tym rodzajem biznesu, ma niezbędne predyspozycje, czy potencjalny rynek, aby dokładnie powielać lidera. Co z reguły kończy się rozczarowaniem.

Na powodzenie w tradycyjnym MLM, ma też duży wpływ produkt, jak ktoś się nie widzi w oferowaniu danego produktu, to lepiej nich nie zaczyna współpracy. Tylko poszuka innego produktu i firmy.

Pozostaje jeszcze kwestia kosztów przystąpienia, tzw. pakiety startowe, są one różne i zależą często, od tego - jaki pakiet startowy, musimy na początek wykupić. Są też firmy które każą sobie płacić na dzień dobry, nie informując o produkcie, obiecując że jak będziemy nie zadowoleni - to możemy pakiet zwrócić, radzę na takie oferty uważać.

Jak by nie patrzeć, jednak spora grupa osób, może nie zarabia milionów, ale do pensji czy emerytury sobie dorabia. Wiąże się to jednak ze sporym nakładem naszego czasu i kosztami na dojazdy do klientów.

Od kilku lat coraz szybciej rozwija się idea marketingu przez internet, e-biznes, e-commerce, itp. Co by nie powiedzieć o tej formie zarabiania, na pewno bije na głowę tradycyjny MLM. Tutaj Twój rynek nie jest ciepły - on jest gorący, jak masz dobry pomysł, czy współpracujesz z dobrą firmą, ludzie sami Cię proszą o produkt który jest im potrzebny.

Owszem na początku musisz poświęcić sporo czasu i pracy, żeby wdrożyć wszystkie niezbędne elementy, żeby zacząć zarabiać. Te elementy to nauka i jeszcze raz nauka. Wszystkiego się musisz nauczyć, ale nie musisz powielać, możesz pójść własną drogą, nikt Ci nie zwróci uwagi, chyba że będzie Ci chciał pomóc.

Jest też różnica w zasięgu Twojego biznesu przez internet, możesz go robić na całym świecie, wszędzie tam gdzie jest internet. Możesz nawiązywać znajomości na całym świecie, nie ma tu żadnych ograniczeń. Mało tego może ten biznes robić każdy kto potrafi obsługiwać komputer, lub chce się tego nauczyć, wiek tu nie gra żadnej roli, tak jak napisałem w motto: E-biznes dla juniora i Seniora, Ty też możesz zacząć. Praktycznie od zaraz.

Wajs Mariusz

(Coopernik)

http://www.nasz-ebiznes.coopernik.pl/



Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jakość zarabianych przez nas pieniędzy...?

Jakość zarabianych przez nas pieniędzy...?


Autor: Dmoch Elżbieta


Kilka dni temu jadąc pociągiem podczas sześciogodzinnej podróży z Zielonej
Góry do Warszawy czytałem jedną z książek Władimira Megre, z cyklu „Anastazja”.
I wtedy, z pomocą przemyśleń Megre, wskazówek Anastazji i
własnych odczuć...


Drogi Czytelniku, czytając te słowa pozostań świadomy tego jakie uczucia będą się w Tobie pojawiać. Czytaj ze zrozumieniem i analizuj to, ale nie rozumem lecz swoją duszą.To co w nas piękne, czym badać możemy prawdę i fałsz to intuicja. Intuicją swą poznasz prawdę.Nie przyjmuj czytanych słów bez analizowania tego, jakie uczucia w Tobie wywołują.Więc czytaj i odczuwaj, czy to jest zgodne z Twoją boską intuicją? Czy czujesz, że to jest prawda? A gdy zrodzą się w Tobie idee, które pojawiając się w Tobie sprawią, że głęboko poczujesz iż są prawdą – spisz je wszystkie. Podziel się swoimi przemyśleniami z innymi braćmi i siostrami naszej Ziemi.Kilka dni temu jadąc pociągiem podczas sześciogodzinnej podróży z Zielonej Góry do Warszawy czytałem jedną z książek Władimira Megre, z cyklu „Anastazja”. I wtedy, z pomocą przemyśleń Megre, wskazówek Anastazji i przede wszystkim własnych przemyśleń i odczuć (do których zachęcam i Ciebie miły Czytelniku!)poczułem pewną prawdę z którą chcę się podzielić z Tobą.

Oto ona:

Nie ilość lecz jakość zarabianych pieniędzy jest najważniejsza!

Pieniądze to obraz energii, którą nieustannie ludzkość wymienia się ze sobą.Obrót pieniędzy trwa cały czas i bierze w tym udział prawie każdy człowiek. Czy Ty również? Oczywiście! Ponieważ zapłaciłeś za tę publikację pieniędzmi, które wcześniej zarobiłeś. Przekazałeś energię do mnie, którą ja przekażę dalej, a osoba, która ją otrzyma przekaże jeszcze dalej. Bardzo często bywa tak,że ta sama energia wraca do Ciebie zwielokrotniona! Jeżeli pieniądze to energia, to człowiek np. za pomocą swoich marzeń i wyrażania intencji może tą energią dowolnie kierować! A przede wszystkim, to świadomie tę energię do siebie przyciągać, czyli w tym przypadku – zarabiać.To co mnie poruszyło, co odkryłem jadąc tym pociągiem do stolicy jest to, że pieniądze (energia) posiadają swoją JAKOŚĆ, którą Ty nadajesz gdy je do siebie przyciągasz (zarabiasz). To w jaki sposób zarabiasz odbija się w jakości Twoich pieniędzy co znowu przekłada się na trwałość obfitości w Twoim Domu, Życiu - obfitości, która jest szczęściem z posiadanych pieniędzy, radością ich wydawania i radością z ich jakości, ze wspaniałego czystego źródła z jakiego pochodzą.Jeżeli przestaniesz dbać o ilość, a zaczniesz dbać o jakość, to czyż nie będziesz,drogi Czytelniku szczęśliwy? Czyż nie powtarza się powszechnie, że szczęściem jest robieniem tego co się kocha (praca) i otrzymywaniem za to pieniędzy? Właśnie to nadaje im jakość – pieniądze jako zapłata, efekt wykonania czynności, która sprawia nam radość!

Wyobraź sobie Czytelniku, że jesteś właścicielem sklepu i zanim poznałeś prawdę o istnieniu jakości pieniędzy, dbałeś tylko o ich ilość (a mówi się powszechnie,że pieniądze potrafią być brudne, a nawet prane – więc mogą być również czyste!). Jako właściciel sklepu skupiałeś się tylko i wyłącznie na ilości, aby mieć coraz więcej i więcej.Gdy skupiasz się tylko na ilości to budujesz Dom Swojej Obfitości na nietrwałych, złej jakości fundamentach. Uzależniasz siebie od ilości, a ilość szczęścia Tobie nie ofiaruje, gdyż każdy pieniądz, najmniejszy pieniążek, przedstawią sobą tę samą wartość. Pomnażanie go szczęścia nie przynosi. Gdy zrozumiesz, że sprzedawanie klientom produktów złej jakości, zachęcanie do kupowania marketingiem ogłupiającym klienta, prowadzenie sprzedaży nastawionej tylko i wyłącznie na ILOŚĆ, jest pysznym i finansowym podejściem do przyciągania do siebie pieniędzy to zaczniesz dbać o jakość zarabiania.Czy kierując się myślą „nie czyń drugiemu co tobie nie miłe” nadal będziesz miał ochotę sprzedawać produkty słabe, z których nikt nie jest zadowolony? Będziesz miał ochotę tworzyć piękne reklamy i opakowania, ale puste w środku? Przecież sam nie kupiłbyś tego, nie chciałbyś zostać tak schwytany w konsumencką sieć wmawiania ludziom, że czegoś bardzo potrzebują!

Szczęście przynosi zarabianie pieniędzy w sposób uczciwy wobec ludzi,którzy oddają Ci swoje pieniądze.

Zarabiaj pieniądze z intencją. Nie dbaj o ilość. DBAJ O JAKOŚĆ.Bądź zadowolony z jakości pieniędzy jakie do Ciebie napływają, ze sposobu w jaki je otrzymujesz, z tego za co je otrzymujesz.Gdy sprzedajesz – ciesz się z tego, że Twój klient otrzymał wspaniały produkt, a pieniądze jakie Tobie za to ofiarował, są godne! Takie pieniądze mają swoją jakość. i są mocne. Taka energia sama będzie się Ciebie trzymać.Gdy wykonujesz pracę w firmie – wykonuj ją uczciwie, abyś podczas otrzymywanie zapłaty poczuł, że otrzymałeś bardzo dobre wynagrodzenie za swoje usługi.Życzę Ci radości i obfitości. Na koniec chciałbym miły Czytelniku zwrócić uwagę na rzecz jedną: wyobraź sobie, że już w tej chwili masz bardzo dużo pieniędzy, starczy Ci ich na wszystko i jeszcze dużo zostaje – jesteś teraz bogaty – jak wygląda Twoje życie? Co robisz na co dzień? Czy jesteś szczęśliwy?Żyj tak, aby nie utracić radości i celu życia, gdy już będziesz bogaty. Żyj tak, aby bycie bogatym nie było celem samym w sobie. Wreszcie – pomyśl, że Ty już jesteś bogaty! I już teraz żyj tak jak chciałbyś przeżyć swoje życie. Bo to życie właśnie trwa, teraz.Składa się na to każda sekunda, każdy oddech i bicie Twoje cudownego boskiego serca.

Niech moc będzie z Tobą.Jesteś cudownym dzieckiem Boga. Jesteś jego synem, jego córką. Bądź dobry, aby być zadowolonym z życia.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Strona www jako podstawowe narzędzie marketingowe hotelu

Strona www jako podstawowe narzędzie marketingowe hotelu.


Autor: sc0rpion_f


Jak powinna wyglądać strona internetowa hotelu? Czy warto w nią inwestować? Czego oczekują potencjalni klienci, jakich informacji szukają? Poniższy artykuł odpowiada na te pytania, a także pokazuje w jaki sposób promować swój hotel w internecie.


W dobie wszechobecnego internetu nikogo nie trzeba przekonywać, że strona www jest podstawową wizytówką firmy. Pierwszym miejscem, które odwiedzamy szukając czegoś jest wyszukiwarka internetowa i często właśnie na jej wynikach opieramy finalny werdykt. Dlatego kupno domeny i wynajęcie webmastera jest pierwszą decyzją młodego przedsiębiorcy.
Sprawa wydaje się oczywista. Czy jednak na pewno? Błądząc ostatnio po stronach obiektów hotelarskich w Polsce z zażenowaniem wręcz otwierałem coraz to nowe linki wyrzucone przez Google. Większość serwisów internetowych jest zbudowana w czasach zamierzchłego PRL-u, zarówno jeśli chodzi o szatę graficzną jak i antyczne rozwiązania chociażby nawigacyjne. Próżno szukać idei web 2.0 czy też wyrachowanych rozmieszczeń linków, opartych na badaniach eytrackingowych. Znacząca większość tych stron nie tyle nie zachęca, co nawet odstrasza potencjalnego klienta, niezależnie od tego jak piękne hotel oferuje wnętrza. Co gorsza, sprawa tyczy się zarówno małych hoteli jak i największych, pięciogwiazdkowych hoteli w Polsce.

Jaka więc powinna wyglądać strona internetowa hotelu i czy de facto inwestowanie w nią jest istotne?
Aby odpowiedzieć na te pytania postawmy się w roli turysty biznesowego planującego kilkudniową wizytę w jakimś mieście. Zapewne pierwszym miejscem jakie odwiedzi w poszukiwaniu noclegu będzie popularna wyszukiwarka internetowa, na przykład Google. Po wpisaniu interesującej frazy pojawią się na ekranie wyniki przedstawiające hotele w danym mieście. Warto zadbać o to, aby nasza strona znalazła się na pierwszej stronie wyników – według statystyk ponad 90% internautów NIE ZAGLĄDA dalej niż na pierwszą stronę! Jak to zrobić? Są dwie metody: Adwords lub pozycjonowanie.

A więc, potencjalny klient jest już na naszej stronie. Bardzo ważnym elementem jest pierwsze wrażenie, czyli to jak układ strony, kolorystyka, zastosowany krój liter i ich kolor oddziałują na podświadomość klienta. Wbrew pozorom to bardzo ważna sprawa, dlatego warto poświęcić jej więcej uwagi i dokładnie przedyskutować z firmą webmasterską.

Klient wchodzący na stronę hotelu szuka dwóch informacji: ceny i zdjęć. Chce wiedzieć za co płaci i chce móc uzasadnić sobie wydatek. Najgorszą sytuacją jest drogi hotel z marnymi zdjęciami.
Cena jednak, nie jest jedynym kryterium wyboru. Ludzie są w stanie zapłacić za komfort i to sporo. Dlatego podstawowymi rzeczami, o które musimy zadbać są przeniesienie atmosfery panującej w naszym obiekcie poprzez stronę www oraz prezentację wizualną naszych pomieszczeń. Pierwszą sprawę załatwia wspomniany już dobór kolorów i ogólna stylistyka witryny – to zapewni nam webmaster. Druga sprawa, czyli fotografie pomieszczeń, jest piętą achillesową polskich hoteli.

Bardzo niewiele ze stron, które odwiedziłem miało rozbudowaną i profesjonalnie przygotowaną galerię internetową. Zawodził zarówno sposób wyświetlania fotografii jak i ich jakość. Hotele, które miały estetyczne i zachęcające fotografie mógłbym policzyć na palcach rąk i nóg, a obiekty posiadające wycieczki wirtualne zmieściłbym na palcach jednej ręki. Na zachodzie te elementy to standard i nie mówię tu tylko o ich istnieniu. Wszystkie szanujące się hotele aktualizują galerię i panoramy sferyczne przy okazji każdej zmiany wystroju czy kupna np. nowych telewizorów do pokoi. Menadżerowie Ci wychodzą z założenia, że skoro ponieśli wysokie koszty na stworzenie niepowtarzalnych i stylowych wnętrz, to warto się nimi chwalić.

Reklama kosztuje, nikt nigdy nie twierdził inaczej. Jakość również kosztuje. Jednak reklama o wysokiej jakości generuje wysoki dochód, pamiętajmy o tym i rozważmy taki wydatek, który poniesiony jednorazowo może wyraźnie zwiększyć atrakcyjność naszej internetowej wizytówki, a tym samym zapaść w pamięci klienta i przyciągnąć go do nas.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Co jest najważniejsze w biznesie?

Co jest najważniejsze w biznesie?


Autor: Damian


Większość z Was słyszała zapewne hasła typu: trzeba mieć szczęście, trafiony pomysł czy dużo pieniędzy żeby prowadzić rewelacyjny biznes.


Istnieją pewne kryteria, które wyróżnia dobry biznes. Można usłyszeć, że powinien być elastyczny, niskokapitałochłonny, odporny na kryzysy lub dziedziczny. Jednak tym co na prawdę wyróżnia dobry biznes od reszty jest system, automatyczny system. Ponieważ nie chodzi o to, żeby samemu wykonywać manualnie czynności od rana do wieczora.

System, czyli zbiór elementów wzajemnie się uzupełniających. Sam produkt czy pomysł na biznes to za mało. A gdzie promocja, zarządzanie i sprzedaż?? Weź to pod uwagę planując swoje przedsięwzięcie.

Zanim zaczniesz jakikolwiek biznes (tradycyjny lub internetowy) zastanów się nad kilkoma elementami. Po pierwsze kto będzie Twoją grupą docelową oraz jakich narzędzi będziesz używał do promocji.

W internecie jest cała masa narzędzi, z których sam korzystam do promocji biznesu (fora tematyczne, portale społecznościowe, współpraca z partnerami, ponieważ im więcej osób tym większy szum, lepsze efekty i większa wiarygodność).

Idźmy dalej, ile czasu zamierzasz poświęcać dziennie na swój interes? Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że Twój biznes może z czasem stać się automatyczny i pracować dla Ciebie kiedy Ty śpisz lub wypoczywasz.

Przykładowo, sala prób dla muzyków, a dokładniej strona www, którą zrobiłem generuje mi ciągły przypływ klientów, niezależnie od tego czy gram w koszykówkę, pracuję czy spędzam czas ze znajomymi. Wszystko dlatego, że poświęciłem swoją energię, umiejętności i czas, żeby ją zorganizować.

Jeśli dodatkowo jesteś osobą otwartą i przedsiębiorczą to z łatwością przychodzi Ci nawiązywanie kontaktów. Buduj sieć kontaktów, a ułatwi Ci to rozwój przedsięwzięcia. Pamiętaj, że biznes powinien być prowadzony uczciwie. W końcu chcesz na tym zarabiać, a nie oszukać kogos jeden raz i zniknąć z pola widzenia.

Podsumowując, kluczem do powodzenia w biznesie jest system. Mieszanka promocji, organizacji, zarządzania i sprzedaży. A sukces czasami może być prostszy niż Ci się wydaje.

Miłego dnia :)


Damian Marcinowski

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Prawdziwa historia: jak beznakładowo realizuje swój pomysł na biznes.

Prawdziwa historia: jak beznakładowo realizuje swój pomysł na biznes.


Autor: Hubert Osiński


Nie chciałbym teoretyzować, najlepiej jeśli krótko opiszę ci mój przypadek, który wciąż jest aktualnie w trakcie obróbki . Nie będzie to żadna mowa motywacyjna, ani fantazja - przypadek jest jak najbardziej realny i prawdziwy.


Założenie jest takie, że opiszę jak zabrałem się do działań, wiedząc że nie chcę/nie mogę przeznaczyć na to „żadnej" gotówki a dzięki bezpłatnym narzędziom okazuje się, że można sporo sprawdzić, zorganizować. Być może mój „pomysł" okaże się nie przystający do twoich planów, potraktuj to bardziej jako przykład na którym być może uda ci się zbudować przez analogię twój BIZNES „bez nakładowo" i stworzyć scenariusz jego organizacji.

Wpadłem na pomysł nowego serwisu www , opracowałem szczegóły, przed moimi oczami z zaskoczenia zbudował się ogromny mur/przeszkoda, myślałem że to będzie prosty serwis, o niskich kosztach budowy i utrzymania, szybki w realizacji. Okazało się, że było wprost przeciwnie!
Pierwsze pytanie brzmiało: Jak odpalić taki projekt bez nakładów gotówkowych i jednocześnie zachować jak największe bezpieczeństwo przed potencjalną kradzieżą pomysłu?
Szybko jednak doszedłem do wniosku: „Lepiej się podzielić ale odpalić, minimalizując niemalże do 0-a ryzyko niż nie dzieląc się pokusić się o Anioła Biznesu (też nie za darmo) lub kredyt. Dwie ostatnie opcje odpadają!"

Po czym wiele osób z różnych branż potwierdziło mi z mniejszym i większym optymizmem o możliwości powodzenia tego serwisu/biznesu i ciekawych jego założeń.
Chyba mają racje. Pozyskałem dwóch sponsorów, patronat merytoryczny, zainteresowanie innych profesjonalistów z różnych dziedzin, którzy wyrazili chęć uczestnictwa w tym projekcie na zasadach partnerskich - wszystko to zupełnie „w ciemno" na podstawie tylko mojego opisu projektu, planów i deklaracji że takowy projekt powołam do życia.
W jednym z przypadków zaoferowałem barter: Reklama na serwisie w zamian za usługi w innym wymiana banerów.
Tylko tym zyskujemy jeśli chodzi o „inne" zobowiązania od 19 do 41% całkiem legalnie! (Chcesz wiedzieć więcej, zapraszam do dyskusji).
Firmy, które w ten sposób dokonują „zakupu" reklamy poprzez Barter zyskują również: Reklama kosztuje ich mniej niż ich usługi cenią rynkowo, przecież udostępniają usługi po kosztach własnych a nie cenach rynkowych!
W międzyczasie kilka osób zasugerowało możliwość pozyskania do 1 mln zł dofinansowania ze środków UE na tego typu projekt, wiem nie jest to łatwe i pewne, chodzi o kolejną perspektywę.
No i co począć z takimi prognozami i tymi przeszkodami? Schować to do szuflady?

Kolejną próbą, czy pomysł „chwyci" był „test". Powołałem do życia 3 grupy na facbook.com , goldenline.pl i profeo.pl w których bardzo oszczędnie napisałem o korzyściach płynących z rejestracji w tym serwisie w przyszłości aby sprawdzić czy dany pomysł, założenia będą cieszyć się zainteresowaniem bez ujawniania głównych założeń serwisu ani przyszłego jego adresu!.
Na każdym z w/w portali nie posiadam jakiejś kosmicznej liczby swoich kontaktów a głównie na nich bazowałem zapraszając do tych grup.
W ciągu 2 dni grupa na goldenline.pl urosła do 40 osób. Obecnie w tych 3 grupach łącznie (bez nakładów marketingowych) jest około 140 osób, głównie właściciele małych i średnich przedsiębiorstw (a takie są odpowiedzialne za 55% PKB Polski) którzy „czekają" na informacje o starcie co pozwoliło mi przyjąć tezę, że portal ten będzie w zdecydowanej większości skupiać właścicieli firm MŚP w sumie ciekawy target.
Wniosek: pomysł, przy zachowaniu zadeklarowanych założeń i efektów ma szansę na szybkie pozyskanie nowych użytkowników.

Zupełnie nieoczekiwanie pojawiła się dodatkowa koncepcja!
Ze względu na przewidywanie, że użytkownikami będą w zdecydowanej większości wspomnieni właściciele firm, pomyślałem że będzie to świetna „baza kontaktów biznesowych".
W zasadzie to też się sprawdza na etapie projektowo/organizacyjnym poznałem już kilkanaście osób a o niektórych mogę już mówić: Partnerzy.
Ta koncepcja to: Budowa rozproszonej sieci biznesowej (do idei takiego tworu zainspirował mnie jeszcze ktoś) ma być drugim podłożem, ideą do zbudowania mojego przyszłego serwisu o charakterze społecznościowym. Cel: Organizacja wspólnych, na zasadach partnerskich, przedsięwzięć i działań biznesowych. Taki cel jaka forma realizacji mojego przedsięwzięcia - widzę, słyszę że się sprawdza.
Tego typu rozwiązanie sprawia, że:
1. Każde przedsięwzięcie skupia nie potencjalnych zleceniobiorców od których czasem ciężko wyegzekwować oczekiwaną jakość, termin - tylko współwłaścicieli oraz innych partnerów na zasadzie Barteru: wykonaj usługę dostaniesz reklamę na tym serwisie (jaki jest target dla przyszłej reklamy już znany wyżej) w zależności od rodzaju zadania na tej zasadzie pozyskuję, pozyskałem partnerów do już teraz można powiedzieć WSPÓLNEGO biznesu.
Dlaczego tak? Doszedłem do wniosku, że nie znajdę lepiej umotywowanych ludzi do działania niż właściciela! Jeśli jesteś właścicielem wiesz jak bardzo zależy ci na powodzeniu i realizacji zadań których się podejmujesz.
2. Rozproszona sieć biznesowa. Dzięki organizacji kilku przedsiębiorstw stajemy się „duża firmą" a przy wspólnych celach możemy uzyskać ciekawy efekt znaczącego spadku kosztów inwestycji zyskując przy okazji atrakcyjniejszą cenę od konkurencji - przedsiębiorcy skupieni w „rozproszonej sieci biznesowej" dostarczają swoje usługi i towary bez narzutu (zarobku), zarobkiem jest podział przyszłych zysków.
Na jedną branżę możliwych scenariuszy wspólnych działań jest mniej na inną więcej, dochodzą również kontakty „Moje" i „Twoje" co dodatkowo multiplikuje ilość rozwiązań zawsze jednak szanse rosną. A przy okazji uczestnicy posiadają silne, darmowe narzędzie marketingowe: „serwis".

Jak nadmieniłem wcześniej, nie jest to przepis na biznes (jeśli się powiedzie, wystartuje to wtedy tak) tylko przepis na to jak „ominąć" braki kadrowe z powodu braku funduszy na niezbędne inwestycje.
Sądzę, że na dużą skalę takie działania mogłyby pobudzić całe branże łącznie z utworzeniem własnych „jednostek rozliczeniowych", które by pozwalały w ramach danego organizmu gospodarczego na swobodniejszą wymianę (powstały już nawet różne serwisy wymiany barterowej).

Nie wiem, czy mój serwis, odniesie Sukces. Takiej gwarancji nie mam ale widzę (i tego jestem pewny - mam dowody: pozyskanych kilku partnerów) że oferując komuś, nawet profesjonalistą z najwyższej półki (nawet tym, których teraz nie znasz!) współpracę na zasadach partnerskich możesz rozwijać swój biznes może nawet na większe poziomy niż zakładałby to biznesplan pod kredyt czy Anioła Biznesu!

Teraz kwestia najważniejsza! ZAUFANIE.
To pytanie może się Tobie nasunąć kiedy czytasz, „żeby dzielić się pomysłem, dochodami" z „nieznajomymi".
Owszem, zawsze trzeba być ostrożnym i czasem nie uniknie się ryzyka można je zminimalizować o czym niżej.
Sądzę, że szybko poznasz intencje rozmówcy po jakości waszych kontaktów.
Profesjonalista nawet jeśli tematem nie będzie zainteresowany to sobie go odpuści a o temacie „zapomni", dlaczego?
Dziś w dobie Internetu i wszystkich nośników pozwalających na darmowe nagłośnienie normalny człowiek nie pozwoli sobie na złą reputację w sieci. Jeden błąd przekreśla człowieka na zawsze. Gazety idą na makulaturę, content w sieci pozostaje na długo.
Podstawowy wniosek!: Skup się na korzyściach płynących dla partnera/wspólnika którego chciałbyś zaangażować, twoje będą realizowane przy okazji.
Pomimo, że serwis jeszcze nie wystartował i wciąż poszukuję ludzi widzących się w nim z różnych dziedzin (min.: grafika, patronatu medialnego - prasa) to jednak jestem dość dobrej myśli o losy swych planów a może i ty wyciągniesz z tego przypadku coś dla siebie?
Mam nadzieję, że mogą to być dla Ciebie wartościowe treści .
Zapraszam do dyskusji, pytań na powyższych portalach oraz do komentarzy w Artelisie może w czymś pomogę, a może zrobimy coś razem?

Hubert Osiński,


Zapraszam również do grup:

http://www.facebook.com/group.php?gid=191370725851&ref=nf
http://www.goldenline.pl/grupa/kto-bedzie-no-1/
http://www.profeo.pl/group/Chcesz-zajac-miejsce-przed-twoja-konkurencja/ Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.