poniedziałek, 31 grudnia 2018

Zarabianie w programach PTC

Zarabianie w programach PTC


Autor: Leon Lasa


PTC - Pay To Click Ostatnio zainteresowałem się możliwością dodatkowego zarobku w programach, które płacą za klikanie w linki umieszczone na ich stronie. Zapisałem się do kilku z tych programów, aby osobiście "na własnej skórze" przekonać się ile można tam zarobić. Powiem szczerze: marne grosiki -...


PTC - Pay To Click
Ostatnio zainteresowałem się możliwością dodatkowego zarobku w programach, które płacą za klikanie w linki umieszczone na ich stronie. Zapisałem się do kilku z tych programów, aby osobiście "na własnej skórze" przekonać się ile można tam zarobić. Powiem szczerze: marne grosiki - zwykle stawka za jeden klik w polskich programach średnio wynosi poniżej jednego grosza, a w zagranicznych poniżej jednego centa. Zrobiłem listę tych programów i zamieściłem linki do nich na stronie:
http://best-ptc.yoyo.pl
Moim głównym kryterium był 1 cent za klik. Większość z tych programów reklamuje się, że płaci właśnie 1 centa za jedno kliknięcie, niestety nie zawsze pokrywa się to z prawdą, bo oczywiście są tam linki, które są płatne 1 centa, ale jest ich bardzo mało - zaledwie kilka na 24h - więc dzienny zarobek w tych programach nie przekracza kilku centów. Do tej pory znalazłem tylko kilka stron gdzie można zarobić dziennie więcej niż 10 centów, a taki zarobek to jest absolutne minimum, które gwarantuje jakieś dochody. Aby zarobić przysłowiowe 100$ na miesiąc - według moich obliczeń trzeba się zapisać do około 30 takich programów i dziennie wyklikać około 300 linków.
Oczywiście moje obliczenia dotyczą tylko zarobku bez poleconych, czyli takiego, który, sam wyklikam. Każda z tych firm oferuje zakup od kilku do kilkudziesięciu poleconych - jednak są to dosyć wysokie stawki - zwykle jeden polecony kosztuje miesięcznie 1$ dolara - co według moich obliczeń jest bardzo wygórowaną stawką i nie gwarantuje nawet zwrotu poniesionych kosztów - bo mamy tu do czynienia z czynnikiem ludzkim, więc nie ma gwarancji, że ktoś wykupiony wyklika nam miesięcznie ponad tego 1$. Taki zakup poleconych jest obarczony dosyć dużym ryzykiem. Można oczywiście zdobyć własnych darmowych poleconych, ale to jest dodatkowa praca, która polega na oferowaniu zapisu do programu za pomocą tzw. Reflinka, czyli linka z własnym numerem ID. Jeżeli ktoś ma swoją stronę to może umieścić takie reflinki, ewentualnie można je umieścić na blogu, czy forum.
A teraz konkrety: jeżeli zainteresowała cię ta forma dodatkowego zarobku i masz dosyć czasu na klikanie w reklamy możesz się zapisać do którejś z tych firm zamieszczonych na mojej stronie - zapis do tych stron jest darmowy - nie interesują mnie firmy które obiecują zarobki ale dopiero jak im się coś wpłaci - ostrzegam zwykle to są oszuści twórcy wszelkiego rodzaju piramid - mamiący wysokimi zarobkami naiwnych. Prawdziwe i realne pieniądze w internecie są to zwykle niewielkie kwoty - bo nigdzie nie ma nic za darmo - w tych opisanych przeze mnie programach musisz poświęcić swój wolny czas na klikanie, bo samo ci się nie wyklika. Zapis do większości firm jest bardzo prosty- podajesz swój login (username), hasło, email, konto w PayPal - obecnie jest wymagane konto w ALERTPAY czy EGOLD (jeżeli, nie masz to bez problemu je założysz - konto jest darmowe) czy dane adresowe oraz zainteresowania do wyboru, czasami dostaniesz potwierdzenie konta na maila - ale zwykle możesz się, od razu zalogować wejść na ads i zarabiać centy klikając na reklamy (po kliknięciu trzeba odczekać aż upłynie czas i kliknięcie zostanie zaliczone. Ostatnia rada - jeżeli już się zapiszesz to bądź aktywny w tych programach - bo niestety użytkowników, którzy logują się tylko od czasu do czasu administratorzy usuwają, a powtórny zapis może być niemożliwy, bo program pamięta numer ip twojego komputera i może cię po raz drugi nie przepuścić. To już chyba wszystko - powodzenia!
Niestety po roku klikania w tych programach PTC, żaden nie okazał się uczciwy, wszystkie po kilku miesiącach przestawały istnieć, a w ich miejsce pojawiały się nowe i tak w kółko. Tak więc niech ten artykuł stanie się ostrzeżeniem przed takimi pseudo programami afiliacyjnymi. Jedyną korzyść jaką odniosłem to taka że moje strony, które założyłem w celu promocji tych programów zaczęły zarabiać ale tylko w programie Google Adsense.
www.lasa.yoyo.pl Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Konsolidacja na rynku elektronicznych publikacji

Konsolidacja na rynku elektronicznych publikacji


Autor: Daniel Kościołowicz


Artykuł o przełomie jaki się dokonuje na rynku publikacji elektronicznych.


Wiodące na polskim rynku publikacji elektronicznych spółki NetPress Digital (właściciel serwisu netpress.pl) oraz Netina (właściciel serwisu zlotemysli.pl), połączyły siły, by zdobyć pozycję niekwestionowanego lidera w branży. Nowopowstała firma już na wstępie zaoferuje rozwiązania zmieniające skalę dotychczasowej działalności polskiego rynku e-wydań. Dzięki podpisanej 17 października br. umowie powstał podmiot, który jeszcze w tym roku uruchomi innowacyjną platformę e-commerce, na której sprzedawane będą elektroniczne książki, elektroniczna prasa oraz książki audio w formacie mp3.

- Tak naprawdę współpracujemy ściśle już od kilku miesięcy, tworząc nowatorską sieć dystrybucji elektronicznych publikacji – mówi Bartłomiej Roszkowski, prezes NetPress Digital. - Dzięki wymianie know how, a także wsparciu funduszu MCI Management, wkrótce udostępnimy internautom system, będący kolejnym krokiem w rozwoju polskiego e-commerce. Z jednej strony umożliwi on zgromadzenie w jednym miejscu niespotykanej dotąd liczby cyfrowych publikacji, a z drugiej da szansę na sprzedaż tychże szerokiemu gronu naszych partnerów i retailerów. -

Marcin Kądziołka, prezes Netiny, tak motywuje decyzję o połączeniu z NetPress Digital – W ciągu kilku lat udało nam się zbudować jeden z najsprawniej działających w Polsce internetowych programów partnerskich w ramach Wydawnictwa Złote Myśli. Tworząc nowy podmiot z NetPress Digital, likwidujemy ostatnią barierę ograniczającą możliwości rozwoju, a mianowicie asortyment. –

Konsolidacja zostanie przeprowadzona poprzez podniesienie kapitału zakładowego NetPress Digital, który zostanie opłacony przez Netinę. Firma ta wniesie aportem 100% udziałów Wydawnictwa Złote Myśli. Po transakcji największym udziałowcem NetPress Digital pozostaną Zakłady Graficzne Taurus (spółka, która stworzyła NetPress) z udziałem na poziomie 40,68%. 38,98% w NetPress Digital będzie należało do Netiny, natomiast udział MCI Management spadnie z obecnych 33,3% do 20,34%. Po realizacji 2 transzy inwestycyjnej w wysokości 900 tys. zł., przewidzianej przez umowę, MCI zwiększy swój udział do minimum 33% udziałów w spółce.

- Łącząc NetPress i Złote Myśli tworzymy absolutnego lidera na rynku publikacji elektronicznych w Polsce. Do dotychczasowej oferty czasopism dołączamy blisko 200 tytułów e-booków, do których prawa posiadają Złote Myśli, jak również wspólnie uruchamiamy platformę dystrybucyjną dla elektronicznych tytułów zewnętrznych wydawców. Ponadto zespoły zarządzające NetPress i Złotymi Myślami świetnie się uzupełniają, co w mojej ocenie przyczyni się do jeszcze szybszego wzrostu wartości naszej inwestycji w NetPress. – powiedział Maciej Kowalczyk, Dyrektor Inwestycyjny w MCI Management, odpowiedzialny za projekt.

Oprócz Bartłomieja Roszkowskiego i Marcina Kądziołki, do zarządu nowej spółki wejdzie Mateusz Chłodnicki, dotychczasowy wiceprezes Netiny, który w nowym podmiocie będzie odpowiadał za marketing.

Od miesiąca trwa pierwszy etap przedpremierowej kampanii, promującej tworzoną przez firmę platformę z e-publikacjami. Do tej pory celem było pozyskanie jak największej liczby uczestników nowatorskiego systemu partnerskiego. Akcja Otwieramy.pl, o której mowa, zgromadziła już ponad 81 tys. ludzi, którzy są zainteresowani udziałem w tym przedsięwzięciu w charakterze partnerów. Już wkrótce rozpocznie się kolejny etap, skierowany tym razem w głównej mierze do potencjalnych klientów platformy.

NetPress Digital

Wyłączny partner Zinio Systems Inc., światowego lidera w branży elektronicznej prasy, w Polsce. Wydawnictwa współpracujące z NetPress Digital w zakresie produkcji, sprzedaży, wysyłki oraz promocji swoich tytułów to m.in. Polityka Spółdzielnia Pracy, AWR Wprost, Bonnier Business Polska, IDG Poland.

NetPress Digital, po połączeniu z Wydawnictwem Złote Myśli (należącym do firmy Netina sp. z o.o.) jeszcze w 2007 r. udostępni nowatorską platformę cyfrową, oferując szeroki asortyment e-prasy, e-książek i książek audio w różnych formatach (Zinio, PDF, mp3). Udziałowcami NetPress Digital sp. z o.o. są Zakłady Graficzne Taurus Stanisław Roszkowski sp. z o.o (40,68%), Netina sp. z o.o. (38,98%) oraz MCI Management SA (20,34%).

www.netpress-digital.com – strona firmowa

netpress.pl – kiosk z cyfrową prasą

Wydawnictwo Złote Myśli

Prekursor i lider na rynku publikacji elektronicznych w Polsce. Wydawnictwo powstało w 2004 roku i od tego czasu w ofercie posiada się ponad 150 publikacji elektronicznych o charakterze poradnikowym. Główną misją Wydawnictwa, jest dostarczanie praktycznej wiedzy w postaci publikacji elektronycznych. Wydawnictwo skupia się na publikacjach dotyczących psychologii sukcesu, motywacji, przedsiębiorczości, zmiany osobistej oraz edukacji finansowej.

Złote Myśli, po połączeniu z Netpress Digital jeszcze w 2007 r. udostępnią nowatorską platformę cyfrową, oferując szeroki asortyment e-prasy, e-książek i książek audio w różnych formatach (Zinio, PDF, mp3).

zlotemysli.pl – strona firmowa i sklep internetowy

MCI Management

MCI Management S.A. jest wiodącą grupą inwestycyjną zarządzająca funduszami venture capital oraz private equity, do której należą fundusze TechVentures'99, TechVentures'03, BioVentures, EuroVentures oraz SuperVentures. Fundusze zarządzane przez MCI Management inwestują zarówno na terenie Polski, jak i Europy Centralnej. Od lutego 2001 fundusz jest notowany na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (wycena rynkowa ok. 1 mld PLN). Fundusz zrealizował ponad 30 inwestycji w ramach funduszy TechVentures’99, TechVentures’03, EuroVentures i SuperVentures oraz dokonał 11 transakcji wyjść.

www.mci.pl – strona firmowa
DK
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Google AdSense - czy da się na tym zarobić?

Google AdSense - czy da się na tym zarobić?


Autor: Andrzej Rakowski


Książek o Adsense jest więcej niż Wam się wydaje. Sporo można się również dowiedzieć odwiedzając niektóre fora dyskusyjne. Dzisiaj opiszę jak zarabiam na reklamie kontekstowej na mojej stronie. Dolar $ leci w dół i według prognoz analityków nic nie wskazuje na zmianę spadków. Mało tego stawki pols...


Książek o Adsense jest więcej niż Wam się wydaje. Sporo można się również dowiedzieć odwiedzając niektóre fora dyskusyjne. Dzisiaj opiszę jak zarabiam na reklamie kontekstowej na mojej stronie.
Dolar $ leci w dół i według prognoz analityków nic nie wskazuje na zmianę spadków. Mało tego stawki polskich reklamodawców są śmiesznie niskie. Śmiać mi się chce jak na aukcjach internetowych ludzie piszą że na adsense można zarobić nawet kilka dolarów za jedno kliknięcie. Tak! Ale nie w Polsce! I nie na wszystkie słowa kluczowe. Może powiem jak to wygląda u mnie. Reklamy są ładnie wkomponowane w treść , odpowiednio dobrane do treści strony a mimo to lepiej zarabiam na najmniej opłacalnym pp w sieci. Czemu tak jest?

Pisałem już o tym wyżej. Dolar jest strasznie tani a średnia klika wynosi 0,02 $. To skłoniło mnie do usunięcia jednego bloku reklamowego na stronie na rzecz boksu reklamowego jednego z pp w jakim działam. A w perspektywie następnych miesięcy mam zamiar usunąć wszystkie reklamy google adsense ze strony.

Czytałem również na forach posty pt: " Dostałem bana i nie wiem za co!" Muszę Wam powiedzieć że Google lubi blokować konta, nie zawsze podając prawdziwy powód. Piszę to z całą odpowiedzialnością. Czytałem sporo na różnych forach i wierzcie mi , takie sytuacje się zdarzają dość często.

Oczywiście jeśli ktoś klika sobie sam , lub prosi o to znajomych to BAN jest tu na miejscu ale tak bez powodu???

Miałem napisać Wam ten krótki art. i na końcu podać linka do ebooka " Google Adsense" gdzie autor opisuje sposób jak można zarobić kilkadziesiąt dolców dziennie. Ale nie zrobię tego gdyż męczyło by mnie sumienie. ;-) Po prostu przejechałem się na ich pp i zdecydowanie nie polecam go początkującym partnerom. Co nie znaczy że można na nim sporo zarobić - tego nie powiedziałem.

Za to moge Wam z całą pewnością polecić lekturę darmowego fragmentu tego ebooka którego możecie pobrać klikając na ten lnk: http://www.poradniki.biz/rar/Google.zip
http://www.poradniki.biz http://www.poradniki.blog.pl Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Nie daj się nabrać oszustom

Nie daj się nabrać oszustom


Autor: Piotr Bukowski


W sieci bardzo łatwo natrafić na oszustów - osoby, które chcą łatwo wzbogacić się twoim kosztem. Proponują ci metody, które nie dadzą ci zarobić więcej, niż...


W sieci bardzo łatwo natrafić na oszustów - osoby, które chcą łatwo wzbogacić się twoim kosztem. Proponują ci metody, które nie dadzą ci zarobić więcej, niż kilka złotych miesięcznie (poza tym w ogóle ci ich nie wypłacą). Przez nich tylko zmarnujesz swój czas.

Z pewnością zastanawiasz się jakie metody zarabiania w sieci są nieskuteczne. Na pewno nie zarobisz na klikaniu w reklamy wyświetlające się na przeróżnych surfbarach, linki w przychodzących do ciebie tonach spamu, a także na oszukańczych piramidkach finansowych i innych podejrzanych metodach. Ogólnie im bardziej ktoś cię przekonuje do tego, że jego metoda jest uczciwa i "pomoże ci zarobić duuużo kasy!!!!", tym bardziej jest ona podejrzana.

Patrz krytycznie na wszystkie oferty łatwego zarobku. Bez pewnego nakładu pracy nic nie osiągniesz. Oczywiście w Internecie kryje się duży potencjał i każdy, naprawdę każdy ma szansę na zarobienie pieniędzy, lecz innymi metodami. Jednym z najbardziej popularnych sposobów jest uczestnictwo w programach partnerskich, lecz o tym piszę w innym artykule...
Piotr Bukowski http://pieniadze-w-sieci.yoyo.pl Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak napisać dobre Case Study

Jak napisać dobre Case Study


Autor: Darek Puzyrkiewicz


Chcesz szybko przekonać swojego klienta do zakupu? Udowodnij mu, że spełnisz wszystkie obietnice zawarte w ofercie sprzedaży. Albo jeszcze lepiej - pokaż, że dajesz jeszcze więcej niż obiecujesz! Oto skuteczny sposób na przekonanie klienta – publikacja Case Study.


Chcesz szybko przekonać swojego klienta do zakupu? Udowodnij mu, że spełnisz wszystkie obietnice zawarte w ofercie sprzedaży. Albo jeszcze lepiej - pokaż, że dajesz jeszcze więcej niż obiecujesz!

Copywriter radzi: skuteczny sposób na przekonanie klienta to publikacja Case Study.


Definicja: Case Study (analiza przypadku, studium przypadku) – szczegółowy opis, zazwyczaj rzeczywistego, przypadku, pozwalający wyciągnąć wnioski co do przyczyn i rezultatów jego przebiegu oraz szerzej danego modelu biznesowego, cech rynku, uwarunkowań technicznych, kulturowych, społecznych itp. Celem studium przypadku jest pokazanie koncepcji wartych skopiowania, jak i potencjalnych błędów, których należy uniknąć. (źródło: Wikipedia)

Case Study podobne jest do referencji, gdzie klient opisuje swoje doświadczenia z produktem. Ma jednak nad nimi zasadniczą przewagę. W przeciwieństwie do rekomendacji, Studium Przypadku pisane jest przez Ciebie, a nie przez klienta. Oznacza to, że możesz w nim podkreślić i zaakcentować fakty, które zechcesz. W ten sposób staje się ono potężnym narzędziem wspierającym sprzedaż.

Co dzieje się, gdy wykorzystujesz w sprzedaży Case Study?

1. Przede wszystkim pokazujesz swój produkt w działaniu. Jest to o wiele bardziej przekonujące, niż zwykły opis cech i korzyści. Czytelnik jest w stanie sobie lepiej uzmysłowić dobrodziejstwa, jakie przynosi zakup. A to oznacza…. większą sprzedaż.

2. Twoja oferta staje się bardziej wiarygodna. Nie są to już tylko czcze obietnice. Opisując Studium Przypadku, udowadniasz, że twój produkt przynosi klientom konkretne rezultaty. A to oznacza…. tak, większą sprzedaż.

Przygotowanie

Pierwsza i podstawowa zasada: opisywane przypadki MUSZĄ BYĆ AUTENTYCZNE. Jest tylko jeden wyjątek od tej zasady, ale o tym napiszę nieco dalej.

Zacznij od zebrania dostępnych materiałów na temat konkretnych przypadków. Niezbędny będzie kontakt z dotychczasowymi klientami w celu uzyskania informacji na temat skuteczności produktu. Zbierz razem wszystkie możliwe fakty, związane z jego używaniem przez klienta. Pomocne będą też wypowiedzi bezpośrednich użytkowników. Jeżeli jest to większa firma, to warto zebrać opinie kierownictwa, które może samo nie używa produktu, ale widzi dalekosiężne skutki jego zastosowania.

Plan pracy

Sekretem skuteczności Case Study w zwiększeniu sprzedaży jest ukierunkowanie na cel. Po co bowiem je publikujesz? Żeby do czegoś przekonać czytelnika, prawda? Klient, który rozważa zakup twojego produktu szuka odpowiedzi na pytanie: jakie są faktyczne efekty działania produktu?

Musisz wiedzieć czego obawia się twój potencjalny klient. Twoim celem jest zapewnić go, że spełnisz wszystkie swoje obietnice, związane z produktem. On chce mieć pewność, że dobrze robi, decydując się na zakup.

Przeglądając dostępne materiały zwróć uwagę na fakty i wypowiedzi klientów, które mogą rozwiać obawy potencjalnych kupców. Wybierasz to, co jest najbardziej przekonujące.

Dobrym pomysłem jest wyodrębnienie jednej, głównej myśli. Ona będzie podstawą całego opisu. Może to być jakaś szczególna właściwość produktu, wyjątkowa korzyść, czy spektakularne rezultaty. Stwórz na tej podstawie myśl przewodnią, hasło. Dzięki temu unikniesz wikłania się w zbędne szczegóły a całość zyska na przejrzystości i sile przekonywania.

Pisanie

Kiedy wiesz dokładnie, co chcesz przekazać, po prostu zacznij pisać. Zacznij od myśli przewodniej, z której możesz zrobić tytuł. Na tym etapie pracy nie przejmuj się w ogóle gramatyką ani ortografią. Najważniejsze jest pozwolić myślom swobodnie płynąć.

Case Study powinno składać się z opisów czterech elementów:

1. Klient – kim jest, czym się zajmuje i jaką ma pozycję w swojej branży

2. Potrzeba – Co chciał zmienić? Czy osiągnąć nowy cel (szybciej, efektywniej)? Czy może zależało mu na uniknięciu problemów, firmie coś groziło? Jakie były oczekiwania klienta?

3. Rozwiązanie – Co dokładnie twoja firma zrobiła dla klienta? Jaki produkt został zakupiony? Jak przebiegało wdrożenie? Jakie działania zostały podjęte?

4. Rezultaty – Co się zmieniło? Co pozostało bez mian? Co zmieni się w najbliższej przyszłości? Jaki jest bilans transakcji sprzedaży? Co klient osiągnął?

Studium Przypadku pisane jest w formie opowieści. Czytelnik powinien być prowadzony przez całą historię do celu, który został wyznaczony na etapie przygotowania. Niech sam wyciągnie wnioski.

Edycja tekstu

Swoją opowieść odłóż na dzień lub dwa – jeśli to oczywiście możliwe. Potem zacznij ją edytować. Jednym z lepszych sposobów jest czytanie tekstu na głos. Chodzi o to, by brzmiało to jak zwykła rozmowa. Dzięki temu nie tylko łatwiej się czyta, ale i brzmi bardziej wiarygodnie i nie wygląda jak reklama.

Postaraj się też nadać tekstowi dynamikę. Jak? Unikaj abstrakcji. Mów o konkretnych rzeczach i działaniach. Zwróć uwagę na skojarzenia i obrazy, jakie pojawiają się przy czytaniu tekstu.

Na koniec uzupełnij opis danymi klienta, którego historię opisujesz. Im więcej tych danych, tym lepiej, bo całość staje się bardziej wiarygodna.

Czego unikać?

Największe błędy, jakie można popełnić przy tworzeniu Case Study, to:

1. Publikacja wymyślonej historii, która udaje autentyczną

Możesz oczywiście opublikować zmyśloną historię, jednak kiedy klienci odkryją, że jest ona nieautentyczna, to na zawsze stracisz wiarygodność. W Internecie wieści szybko się rozchodzą.

Jest jeden wyjątek od tej reguły. Wiele firm nie posiada żadnych autentycznych historii klientów. Co wtedy? Możesz stworzyć od zera taką opowieść, jednak pod żadnym pozorem nie udawaj, że jest autentyczna. Wystarczy napisać, że jest to tylko przykład, w jaki sposób może zadziałać twój produkt. Czy warto więc publikować takie wymyślone historie? Oczywiście, są one bowiem doskonałą ilustracja korzyści dla klienta.

2. Zbyt długi raport, pełen niepotrzebnych szczegółów

Nie staraj się zbyt szczegółowo opisywać historii klienta, bo czytelnik szybko się w niej pogubi. Skup się na najważniejszych elementach opowieści, które mają znaczenie dla głównej myśli.

3. Nieciekawa historia

Pamiętaj, twoja opowieść jest tylko tak dobra, jak jej najsłabszy fragment. Jeżeli zanudzisz czytelnika, to nie będzie chciało mu się dalej czytać i cała twoja praca pójdzie na marne.

4. Klient sam pisze Case Study

Tego typu opowieść będzie na pewno autentyczna i wiarygodna, jednak ma jedną wadę. Nie odda ona zamierzonej przez Ciebie myśli. Nie będzie prowadziła do wybranego celu i przez to straci swoją moc przekonywania. W najgorszym wypadku potraktowana zostanie jako ciekawostka, która nie wzbudza zaufania i zainteresowania produktem.

5. Brak danych o kliencie

Bez danych klienta, którego dotyczy Case Study, nie możesz liczyć na przekonanie czytelnika za pomocą tej historii. Musi być możliwość weryfikacji Studium Przypadku. Nie zawsze klient, który jest bohaterem opowieści będzie chciał wszystkie dane ujawnić. Nalegaj jednak, by zamieścić chociaż podstawowe dane teleadresowe.

Podsumowanie

Case Study może stać się elementem oferty sprzedaży, który w znaczący sposób podniesie jej skuteczność. Studium Przypadku powinno jednak spełniać kilka warunków: musi być wiarygodne, podporządkowane jednej, przewodniej myśli i posiadać formę ciekawej historii. Ważnym składnikiem sukcesu jest struktura Case Study, na którą składają się cztery - opisane wyżej – elementy.

Chcesz poznać tajniki copywritingu i za darmo otrzymać poradnik na temat pisania skutecznych ofert i reklam?

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.